wtorek, 2 marca 2010

Ostatni

Chciałabym wyruszyć w podróż. Przypadkiem. Idąc za impulsem; wsiąść nie do tego autobusu, pojechać gdzieś daleko (chociażby do Poznania) i nie przejmując się niczym wraz z nabytą na miejscu mapą, albo nawet bez niej, niemiłosiernie się gubiąc, chodzić po starówce, karmić gołębie i podziwiać zapomniane przez ludzi stare budowle. Wiem, że kiedyś to zrobię. Dziś mam za mało odwagi i pieniędzy na bilet.
Nie zdziw się więc, kiedy pewnego mroźnego ranka czekając na mnie przed drzwiami „Kopernika” dostaniesz sms’a „Dziś nie czekaj, nie przyjdę do szkoły, wyruszyłam w samotną podróż…z towarzyszem; nie bój się… przywiozę Ci pamiątkę. Ania”
W tą podróż wyruszę tylko raz. Ostatni.





nawet nie wiem, czy jest sens pisać tutaj cokolwiek, bo nikt i tak tego nie czyta.

1 komentarz:

Natka pisze...

Ja to czytam. Zawsze jak tu tylko coś dodasz...